Roman Osadchiy wraca do „Tańca z gwiazdami”. W poprzednim sezonie zdążył zatańczyć tylko trzy razy

Jesienna edycja „Tańca z gwiazdami” coraz mocniej nabiera kształtu. Produkcja stopniowo ujawnia nazwiska uczestników i tancerzy, którzy pojawią się na parkiecie. Teraz potwierdzono powrót Romana Osadchiya, trenera znanego widzom z 13. edycji show. Jego poprzednia przygoda z programem trwała krótko, ale najwyraźniej dostał drugą szansę.

Do startu 19. edycji „Tańca z gwiazdami” zostało już tylko kilka tygodni. Fani programu z uwagą śledzą kolejne ogłoszenia, bo lista gwiazd i tancerzy powoli zaczyna układać się w pełny obraz jesiennego sezonu.

Na ten moment oficjalnie potwierdzono udział ośmiu uczestników. Na parkiecie mają pojawić się Helena Englert, Mandaryna, Izabela Kuna, Joanna Jędrzejczyk, Monika Borzym, Piotr Gumulec, Matteo Brunetti oraz Krzysztof Kwiatkowski.

Równolegle produkcja ujawnia nazwiska profesjonalnych tancerzy. Dla wielu widzów to równie ważna część emocji, bo ulubieni trenerzy przez lata stali się niemal tak rozpoznawalni jak gwiazdy, z którymi występują.

Do tej pory wiadomo było, że w nowej edycji zobaczymy Magdalenę Tarnowską, Sarę Janicką, Darię Sytą-Grobelną, Izabelę Skierską, Julię Suryś, Michała Kassina, Kamila Kuroczkę i Michała Bartkiewicza.

Teraz do tej grupy dołącza kolejny tancerz. W środowe przedpołudnie ogłoszono, że na parkiet „Tańca z gwiazdami” powraca Roman Osadchiy.

Nie jest to nazwisko, które widzowie kojarzą z wieloma sezonami programu. Roman pojawił się w show tylko raz, w 13. edycji, gdy tańczył z Mają Włoszczowską. Ich wspólna droga zakończyła się dość szybko, bo para wystąpiła zaledwie w trzech odcinkach i zajęła dziewiąte miejsce.

Mimo krótkiej obecności uważni fani formatu mogli go zapamiętać. Teraz produkcja oficjalnie potwierdziła, że Osadchiy znów dostanie szansę w tanecznym show.

„Na parkiet 'Tańca z gwiazdami’ powraca Roman Osadchiy, który miał już okazję sprawdzić się w naszym programie – podczas 13. edycji walczył o Kryształową Kulę w parze z Mają Włoszczowską. Z którą z gwiazd stworzy duet tym razem? Przekonamy się już wkrótce!” — napisano w komunikacie programu.

Roman Osadchiy swoją taneczną drogę mocno związał z Polską. W wieku 21 lat trafił tutaj na zajęcia taneczne i zdecydował, że właśnie w Polsce będzie rozwijał karierę.

Dziś działa nie tylko jako tancerz, ale także instruktor. Na Instagramie przedstawia się również jako osoba przygotowująca innych do turniejów pro-am, co pokazuje, że po krótkim epizodzie w „Tańcu z gwiazdami” nadal konsekwentnie pracował w branży.

Wieść o jego powrocie wywołała spore poruszenie, zwłaszcza że nie należy do trenerów, którzy występowali w programie sezon po sezonie. Dla części fanów może to być przypomnienie nazwiska, które pojawiło się na krótko, ale teraz ma szansę zaistnieć znacznie mocniej.

Sam Roman Osadchiy również skomentował ogłoszenie. Zrobił to w żartobliwym stylu, publikując nagranie inspirowane treningowymi scenami z „Rocky’ego”. Na końcu rolki pojawił się na plaży, gdzie tańczył do motywu muzycznego kojarzonego z „Tańcem z gwiazdami”.

W opisie pod nagraniem tancerz przyznał, że przez lata pracował nad sobą, rozwijał się i eksplorował taniec z różnych stron, by teraz móc wrócić do widzów z jeszcze większą pasją.

„Praca nad sobą, doświadczanie i eksplorowanie tańca z każdej strony, żeby po latach móc wrócić do was. Z jeszcze większą pasją i radością. Tak, tak, wracam na parkiet 'Tańca z gwiazdami’! Wiele to dla mnie znaczy, jestem naprawdę zaszczycony, że mogę ponownie byċ częścią tego projektu. Więcej zdradzę niebawem… Do zobaczenia na parkiecie, kochani” — napisał.

Pod wpisem szybko pojawiły się reakcje znajomych i fanów. Wsparcie okazał mu między innymi Albert Kosiński, który krótko napisał: „Jedziesz, Romczik”.


Nie zabrakło też komentarzy od osób ciekawych, z kim tym razem Roman stworzy duet. Jedna z internautek napisała: „Mam nadzieję, że będzie dobrze tańcząca partnerka”.

Na razie produkcja nie zdradziła, z którą gwiazdą Osadchiy zatańczy w 19. edycji. To właśnie ta informacja może okazać się jednym z kolejnych elementów budowania napięcia przed startem programu.

Powrót Romana jest ciekawy także dlatego, że jego pierwsza przygoda z „Tańcem z gwiazdami” była bardzo krótka. Trzy odcinki to niewiele, by w pełni pokazać swoje możliwości, osobowość i sposób pracy z gwiazdą.

Teraz tancerz może dostać okazję, by zaprezentować się widzom na nowo. Jeśli trafi na partnerkę lub partnera z potencjałem, jego druga odsłona w programie może wyglądać zupełnie inaczej niż debiut.

Jesienna edycja zapowiada się coraz ciekawiej. Wśród uczestników są aktorki, wokalistki, sportowcy, osobowości medialne i twórcy, a obsada tancerzy łączy znane nazwiska z osobami, które mają coś do udowodnienia.

Roman Osadchiy z pewnością należy do tej drugiej grupy. Wystąpił w jednej edycji, odpadł po trzech odcinkach, ale po latach wraca z energią, humorem i wyraźnym poczuciem, że ten powrót naprawdę dużo dla niego znaczy.

Fani muszą jeszcze poczekać, by dowiedzieć się, z kim stanie na parkiecie. Jedno jest już jednak pewne: Roman Osadchiy ponownie będzie częścią „Tańca z gwiazdami”, a jego drugi start może okazać się dla niego znacznie ważniejszy niż pierwszy.