Piotr Kraśko usłyszał pytanie o Skolima i zaskoczył szczerością. „Może to jest szokujące”

Piotr Kraśko pojawił się w Sopocie podczas wydarzeń związanych z Top of the Top Sopot Festival oraz prezentacją jesiennej ramówki TVN. Dziennikarz „Faktów” w rozmowie z reporterami został zapytany o zapowiadaną imprezę prezydenta Karola Nawrockiego w Juracie i występ Skolima. Jego odpowiedź mocno zaskoczyła, bo Kraśko przyznał wprost, że nie wie, kim jest popularny dziś „król latino”.

W ostatnich dniach Sopot stał się miejscem, w którym pojawiło się wiele znanych twarzy TVN.

Trwał Top of the Top Sopot Festival, a w czwartek zorganizowano także prezentację jesiennej ramówki stacji.

Nad morze przyjechali dziennikarze, prowadzący, aktorzy, osobowości telewizyjne i gwiazdy związane z anteną.

Na wydarzeniu nie zabrakło również Piotra Kraśki.

Dziennikarz od lat kojarzony jest przede wszystkim z informacjami i wieczornym wydaniem „Faktów”.

Jego obecność w Sopocie była więc okazją do rozmów nie tylko o telewizji, ale też o bieżących wydarzeniach, które rozgrzewają media.

W trakcie imprezy reporterzy portali plotkarskich przepytywali gwiazdy TVN o różne tematy.

Na rozmowę z Jastrząb Post zgodził się także Piotr Kraśko.

Jednym z wątków była planowana przez prezydenta Karola Nawrockiego weekendowa impreza dla młodych w Juracie.

Najwięcej komentarzy wzbudziła informacja, że jedną z gwiazd muzycznych tego wydarzenia ma być Skolim.

Dla wielu osób takie zestawienie było dość nieoczekiwane.

Popularny wykonawca, nazywany „królem latino”, ma ogromną publiczność i milionowe odsłuchy, ale jego obecność obok głowy państwa stała się tematem medialnych komentarzy.

Reporterka postanowiła więc zapytać Piotra Kraśkę, jak ocenia ten wybór.

Odpowiedź dziennikarza okazała się wyjątkowo szczera.

Kraśko nie zaczął udawać, że doskonale zna twórczość artysty.

Nie próbował też formułować rozbudowanej opinii o występie, którego kontekstu do końca nie znał.

Powiedział po prostu, że nie ma pojęcia, kim jest Skolim.

„Ja nie mam pojęcia, kto to jest Skolim. Może to jest szokujące” — przyznał Piotr Kraśko.

To wyznanie natychmiast zwróciło uwagę.

Skolim jest obecnie jednym z najczęściej komentowanych wykonawców muzyki rozrywkowej, a jego piosenki słuchane są przez miliony fanów.

Mimo to gospodarz „Faktów” bez skrępowania przyznał, że nie zna tej postaci.

Dla części odbiorców mogło to zabrzmieć zabawnie.

Dla innych — zaskakująco, bo nazwisko Skolima w ostatnich miesiącach regularnie pojawia się w mediach.

Kraśko wyjaśnił też, że o całym zamieszaniu związanym z imprezą w Juracie dowiedział się od Moniki Olejnik.

Dziennikarz nie ukrywał zdziwienia, że artysta znany z utworu „Wejdę Wyjdę” ma wystąpić podczas wydarzenia organizowanego przez prezydenta.

Sama sytuacja najwyraźniej była dla niego czymś nowym.

Reporterka próbowała zachęcić go, by jednak zapoznał się z twórczością Skolima.

W końcu mowa o wykonawcy, który ma bardzo liczne grono odbiorców i potrafi wywołać duże emocje wśród publiczności.

Kraśko zareagował z humorem.

Nie odrzucił tej sugestii, ale potraktował ją lekko.

„Zainspirowałaś mnie, postaram się posłuchać” — obiecał rozbawiony dziennikarz.

Ta krótka wymiana zdań pokazała zupełnie inną stronę Piotra Kraśki.

Zwykle widzowie oglądają go w poważnych okolicznościach, przy najważniejszych informacjach dnia i politycznych wydarzeniach.

Tutaj wystąpił w luźniejszej sytuacji, w której mógł pozwolić sobie na szczerość i dystans.

Nie zna Skolima.

Dowiedział się o sprawie od Moniki Olejnik.

I być może dopiero teraz sprawdzi, czego słuchają miliony fanów „króla latino”.

Cała sytuacja szybko stała się ciekawostką z sopockiego wydarzenia.

Nie chodziło o wielki konflikt ani ostrą ocenę muzyka.

Raczej o zderzenie dwóch światów.

Z jednej strony dziennikarz informacyjny, kojarzony z poważnym tonem i wieczornymi newsami.

Z drugiej — wykonawca muzyki rozrywkowej, który podbija internet i trafia do masowej publiczności.

Pytanie o Skolima okazało się dla Kraśki momentem, w którym mógł przyznać, że nie śledzi wszystkiego, co dzieje się w popkulturze.

I zrobił to bez udawania.

W czasach, gdy wiele osób woli sprawiać wrażenie, że zna każdy trend, taka odpowiedź mogła zabrzmieć zaskakująco naturalnie.

Kraśko nie próbował na siłę komentować twórczości artysty, którego nie kojarzy.

Powiedział wprost, że nie wie, kim jest.

A potem z uśmiechem zapowiedział, że może nadrobi zaległości.

To właśnie ta prostota najbardziej rozbawiła i zaskoczyła rozmówców.

W czwartek wieczorem w Sopocie potwierdziło się więc coś, czego wielu fanów Skolima mogło się nie spodziewać.

Nie wszyscy w polskich mediach wiedzą, kim jest jeden z najpopularniejszych obecnie wykonawców rozrywkowych.

Nawet jeśli jego utwory mają milionowe zasięgi, a nazwisko często pojawia się w nagłówkach, dla Piotra Kraśki najwyraźniej pozostawał dotąd postacią spoza jego świata.

A po tej rozmowie być może to się zmieni.