Blanka zaszalała na scenie TVP, ale widzowie byli bezlitośni. Po akrobacjach padły ostre komentarze

Blanka pojawiła się na scenie wakacyjnej trasy „Lato z Radiem i Telewizją Polską” i zrobiła wszystko, by jej występ nie przeszedł bez echa. W Mrozach zaśpiewała swoje utwory, pokazała choreografię, akrobacje i twerk, ale zamiast zachwytów szybko pojawiła się fala krytyki. Internauci komentujący nagranie z koncertu nie mieli litości i wprost pytali, czy oglądają występ wokalny, czy zupełnie inny rodzaj show.

Wakacyjna trasa „Lato z Radiem i Telewizją Polską” trwa w najlepsze.

Co sobotę artyści polskiej sceny muzycznej pojawiają się w innym mieście, a publiczność może oglądać ich występy bezpłatnie.

15 sierpnia koncert odbył się w Mrozach.

Na scenie zaprezentowało się kilku znanych wykonawców.

Wśród nich znaleźli się między innymi Andrzej Piaseczny, Kamil Bednarek, zespół Pectus oraz Alicja Szemplińska.

Jedną z gwiazd wieczoru była także Blanka.

Wokalistka, która reprezentowała Polskę w Konkursie Piosenki Eurowizji w 2023 roku, pojawiła się przed publicznością TVP z bardzo energetycznym show.

Zaśpiewała swój najbardziej rozpoznawalny hit „Solo” oraz utwór „Dance to this”.

Od początku było widać, że nie chce ograniczyć się do zwykłego stania przy mikrofonie.

Blanka postawiła na ruch, choreografię i mocno widowiskową oprawę.

27-letnia artystka zaczęła występ od akrobacji.

Później pojawił się twerk, dynamiczne układy taneczne i sceniczne wygibasy z udziałem tancerzy.

Wokalistka robiła wszystko, by przyciągnąć uwagę widzów zgromadzonych w Mrozach oraz osób oglądających koncert w telewizji.

Jej występ miał być efektowny, pełen energii i nastawiony na wizualne show.

Problem w tym, że nie wszystkich udało się przekonać.

Nagranie z występu Blanki szybko trafiło do mediów społecznościowych publicznego nadawcy.

Tam natychmiast ruszyła fala komentarzy.

I choć artystka z pewnością liczyła na zainteresowanie, reakcje internautów okazały się wyjątkowo ostre.

Wielu komentujących nie skupiło się na energii scenicznej czy choreografii, ale na tym, że ich zdaniem popisy taneczne przykrywały warstwę wokalną.

Pod nagraniem zaczęły pojawiać się bardzo surowe opinie.

Internauci pisali, że występ był „porażką” i ironizowali na temat tekstów piosenek.

Niektórzy wprost sugerowali, że gdyby Blanka lepiej śpiewała, sceniczne show byłoby łatwiejsze do zaakceptowania.

Inni zarzucali jej powtarzalność i twierdzili, że cały czas prezentuje podobny zestaw ruchów.

Najmocniej wybrzmiały jednak komentarze dotyczące charakteru występu.

„To jest striptiz, czy koncert?” — pytali niektórzy widzowie.

Pojawiały się też określenia w stylu „żenada” i uwagi, że na scenę powinno się zapraszać osoby, które potrafią śpiewać.

Część internautów pisała, że w dzisiejszych czasach talent wokalny najwyraźniej przestał być najważniejszy.

Pod nagraniem nie brakowało też wyjątkowo złośliwych reakcji.

Komentujący oceniali, że gdyby wokalistka lepiej śpiewała, łatwiej byłoby „przełknąć” to, co pokazuje na scenie.

Inni pisali, że nadrabia tańcem i odważnym ruchem to, czego ich zdaniem brakuje w śpiewie.

Niektórzy zarzucali jej, że „świeci golizną” i powtarza w kółko ten sam sceniczny schemat.

Pojawiły się nawet komentarze sugerujące, że takie występy coraz bardziej przypominają striptiz, a nie koncert wokalny.

To nie pierwszy raz, gdy Blanka wzbudza skrajne emocje.

Od czasu udziału w Eurowizji jej występy regularnie są szeroko komentowane.

Jedni chwalą ją za energię, pewność siebie, taneczny charakter show i odwagę sceniczną.

Inni zarzucają jej, że zbyt mocno stawia na oprawę wizualną, a za mało na wokal.

Występ podczas „Lata z Radiem i Telewizją Polską” tylko podgrzał tę dyskusję.

Artystka wyraźnie chciała dać publiczności show, które będzie wyglądało dynamicznie i nowocześnie.

Akrobacje, twerk i praca z tancerzami miały sprawić, że scena nie będzie nudna ani statyczna.

Dla części widzów taka forma mogła być atrakcyjna.

Dla wielu komentujących w sieci okazała się jednak przesadą.

Najczęściej powtarzający się zarzut dotyczył tego, że występ bardziej przyciągał uwagę ciałem i choreografią niż śpiewem.

Internauci nie zostawili na artystce suchej nitki.

W komentarzach dało się wyczuć zmęczenie pewnym typem popowego występu, w którym sceniczna oprawa mocno dominuje nad warstwą muzyczną.

Widzowie narzekali, że Blanka nie pokazuje niczego nowego.

Pojawiły się opinie, że „non stop to samo” i że jej występy za każdym razem opierają się na podobnym schemacie.

To szczególnie mocny zarzut wobec artystki, która próbuje budować wizerunek energetycznej performerki.

Zamiast zachwytu nad ruchem i pewnością siebie, część odbiorców zobaczyła powtarzalność.

Dla Blanki taki odbiór może być trudny, bo jej sceniczna tożsamość od początku mocno opiera się na tańcu, atrakcyjnej oprawie i odważnym stylu.

To element jej marki.

Tym razem jednak właśnie ten element stał się głównym powodem ataku.

Krytycy nie tylko oceniali jej śpiew, ale też kwestionowali granicę między koncertem a pokazem ciała.

Niektóre komentarze były wyjątkowo ostre i nieprzyjemne.

Mimo to pokazują, jak mocno występ podzielił widzów.

Blanka nie przeszła niezauważona, ale zainteresowanie niekoniecznie przybrało taki kształt, jakiego mogła oczekiwać.

Występ na scenie TVP miał być kolejnym wakacyjnym show dla publiczności, a stał się pretekstem do dyskusji o tym, czego widzowie oczekują od młodych gwiazd popu.

Czy liczy się przede wszystkim energia i widowisko?

Czy jednak najpierw powinien bronić się wokal?

Internauci komentujący nagranie w dużej mierze postawili sprawę jasno.

Dla nich taneczne popisy nie wystarczyły.

Oczekiwali więcej śpiewu, mniej rozpraszających akrobacji i mniej odważnej choreografii.

Blanka z pewnością przyzwyczaiła się już do mocnych reakcji.

Jej kariera od początku rozwija się w atmosferze dużego zainteresowania i równie dużej krytyki.

Po Eurowizji była jedną z najczęściej komentowanych polskich wokalistek młodego pokolenia.

Każdy jej występ trafia pod lupę internautów.

Każdy ruch, strój i wykonanie mogą stać się tematem kolejnej dyskusji.

Tak stało się także po koncercie w Mrozach.

Choć na scenie pojawili się też inni artyści, to właśnie jej występ wywołał szczególnie dużo emocji.

Nagranie udostępnione przez TVP szybko zebrało komentarze, które nie zostawiały złudzeń: wielu widzów nie było zachwyconych.

Nie oznacza to jednak, że Blanka nie osiągnęła jednego celu.

O jej występie zaczęto mówić.

Jej show wzbudziło reakcję.

A w dzisiejszym świecie popkultury kontrowersja często daje artystom równie dużo widoczności co zachwyt.

Pytanie tylko, czy taka widoczność pomaga, czy raczej utrwala zarzuty, z którymi Blanka mierzy się od dawna.

Krytycy znów wypomnieli jej śpiew.

Znów zarzucili, że stawia na wygląd i ruch.

Znów podważyli sens takiej formy występu.

Dla fanów artystki taka krytyka może być niesprawiedliwa, bo Blanka wyraźnie starała się stworzyć show pełne energii.

Nie każdy koncert popowy musi wyglądać jak klasyczne wykonanie przy mikrofonie.

Współczesne występy często łączą śpiew, taniec, wizualną oprawę i kontakt z kamerą.

Problem pojawia się wtedy, gdy publiczność uznaje, że proporcje zostały zachwiane.

I właśnie takie wrażenie miała duża część internautów.

W ich ocenie akrobacje i twerk nie uratowały występu.

Wręcz przeciwnie, stały się głównym punktem krytyki.

W komentarzach padły pytania, czy to jeszcze koncert, czy już striptiz.

Tak ostre reakcje pokazują, że Blanka nadal wzbudza emocje, które wykraczają poza samą muzykę.

Widzowie oceniają jej styl, wizerunek, ruch sceniczny i sposób budowania atrakcyjności występu.

Czasem robią to bardzo bezlitośnie.

Tym razem artystka pojawiła się na scenie „Lata z Radiem i Telewizją Polską” z planem, by dać widzom widowisko.

Zamiast jednomyślnego aplauzu dostała jednak kolejną falę internetowego osądu.

Można się spierać, czy komentarze były zbyt brutalne.

Można też zastanawiać się, czy publiczność nie ocenia młodych artystek znacznie ostrzej niż innych wykonawców.

Nie zmienia to faktu, że reakcja pod nagraniem była bardzo wyraźna.

Blanka nie przekonała sporej części komentujących.

Występ w Mrozach miał być wakacyjną dawką energii, tańca i popowego luzu.

Dla wielu internautów stał się jednak symbolem tego, co ich irytuje w obecnych występach scenicznych.

Za dużo akrobacji.

Za dużo twerku.

Za mało wokalnego przekonania.

Tak można streścić ton większości najbardziej krytycznych komentarzy.

Blanka z pewnością jeszcze nie raz stanie na scenie i będzie próbowała udowodnić, że ma pomysł na siebie.

Na razie jednak jej występ podczas „Lata z Radiem i Telewizją Polską” został zapamiętany nie tylko przez „Solo” i „Dance to this”.

Został zapamiętany także przez pytanie, które mocno wybrzmiało w komentarzach: czy to był koncert, czy striptiz?