Wakacyjne roszady w „Dzień Dobry TVN” trwają w najlepsze, a na ekranie pojawiają się kolejne znane osoby sprawdzające się w roli prowadzących. Tym razem szansę otrzymała Barbara Kurdej-Szatan, która w sobotni poranek zadebiutowała w śniadaniówce TVN u boku Krzysztofa Skórzyńskiego. Aktorka nie ukrywała ekscytacji, ale widzowie nie byli jednomyślni. Pod nagraniem szybko pojawiły się bardzo ostre komentarze.
W „Dzień Dobry TVN” trwa wakacyjny czas zmian. Sezon urlopowy sprawił, że część stałych prowadzących na chwilę zniknęła z anteny, a widzowie oglądają nowe zestawienia gospodarzy programu.

Na jakiś czas z poranną widownią pożegnał się między innymi Marcin Prokop. Z kolei po odejściu Macieja Dowbora Sandra Hajduk-Popińska pojawia się w studiu z różnymi partnerami.
Produkcja śniadaniówki postanowiła wykorzystać ten okres na testowanie nowych twarzy. Do programu zapraszane są osoby znane z show-biznesu, które mogą sprawdzić się w roli prowadzących.
W ostatnich tygodniach widzowie mieli okazję zobaczyć w tej funkcji między innymi Norbiego, Tatianę Okupnik oraz Ralpha Kaminskiego.
Każdy z tych debiutów wzbudzał emocje, bo prowadzenie programu śniadaniowego rządzi się zupełnie innymi prawami niż występ na scenie, w serialu czy podczas koncertu.
Trzeba rozmawiać z gośćmi, reagować na żywo, pilnować tempa, współpracować z drugim prowadzącym i jednocześnie utrzymać lekkość porannego formatu.
Teraz do tego grona dołączyła Barbara Kurdej-Szatan.
Aktorka pojawiła się w sobotni poranek jako jedna z prowadzących „Dzień Dobry TVN”. W studiu partnerował jej Krzysztof Skórzyński, który na co dzień tworzy duet z Ewą Drzyzgą.
Dla Barbary Kurdej-Szatan było to zupełnie nowe doświadczenie. Choć ma ogromne obycie przed kamerą, śniadaniówki wcześniej jeszcze nie prowadziła.
Na instagramowym profilu programu szybko pojawiło się nagranie ze studia plenerowego, w którym aktorka podsumowała swoje pierwsze wrażenia.
Nie ukrywała, że debiut dostarczył jej wielu emocji. Mówiła o energii, adrenalinie i radości z rozmów z ludźmi.

„Po raz pierwszy prowadzę 'Dzień Dobry TVN’. Jeszcze nie miałam okazji prowadzić programu śniadaniowego. Jest super, bardzo mi się podoba, szczególnie ta energia, ta adrenalinka. Ja kocham taką adrenalinkę no i lubię z ludźmi rozmawiać. Fajnie jest, naprawdę, jest głośno, więc musimy trochę krzyczeć momentami do siebie, ale mam nadzieję, że nie za bardzo. Super, bardzo mi się podoba” — powiedziała Barbara Kurdej-Szatan.
Aktorka wyglądała na zadowoloną z nowego wyzwania. W jej słowach było słychać entuzjazm i gotowość do wejścia w format, który wymaga dużej spontaniczności.
Nie wszyscy widzowie odebrali jednak jej występ równie pozytywnie.
Pod materiałem szybko zaczęły pojawiać się komentarze. Część internautów uznała, że Barbara Kurdej-Szatan była zbyt ekspresyjna i nie do końca odnalazła się w roli gospodyni programu.
Najczęściej zarzucano jej przerywanie współprowadzącemu oraz zbyt mocne wchodzenie w rozmowy.
Niektórzy widzowie pisali wprost, że trudno było im oglądać odcinek z jej udziałem.
„Taki fajny program, ale nie dziś ze względu na Kurdej-Szatan, porażka, może zaczniecie się liczyć z oglądającymi” — brzmiał jeden z komentarzy.
Kolejna osoba nie kryła irytacji już po kilku minutach oglądania.
„Oglądam 10 minut i już mam dość. Ona przerywa i wtrąca swoje prywaty” — napisano pod nagraniem.
Inni zwracali uwagę na głos aktorki i sposób prowadzenia rozmowy z Krzysztofem Skórzyńskim.
„Ten głos jest tak drażniący, od razu przełączamy na inną stację. Czy tylko mnie wkurza to, że przerywa Krzysiowi i nie daje mu dokończyć zdania?” — pytał jeden z internautów.

Pojawiły się również zarzuty dotyczące sztuczności zachowania.
„Dziwnie sztucznie się zachowuje. Szkoda, że ona prowadzi 'Dzień Dobry TVN’. Tylu fajnych prezenterów jest w Polsce” — oceniono.
Tak ostre reakcje pokazują, że widzowie śniadaniówek bywają bardzo przywiązani do swoich ulubionych prowadzących i szybko wychwytują każdą zmianę w rytmie programu.
Dla osoby debiutującej w takim formacie to szczególnie trudne zadanie. Program jest nadawany na żywo, wymaga swobody, a jednocześnie widzowie oczekują naturalności, spokoju i dobrej chemii między prowadzącymi.
Barbara Kurdej-Szatan weszła w tę rolę z dużą energią, ale właśnie ta energia dla części odbiorców okazała się problemem.
Niektórzy uznali, że aktorka była zbyt głośna, zbyt spontaniczna i za często dominowała rozmowę.
Warto jednak zaznaczyć, że debiut nie spotkał się wyłącznie z krytyką.
Pod nagraniem pojawiły się także pozytywne opinie. Część widzów doceniła jej żywiołowość, uśmiech, zaangażowanie i świeżość, którą wniosła do programu.
Nie brakowało osób, które stwierdziły, że Barbara Kurdej-Szatan ma potencjał, by w przyszłości na stałe dołączyć do grona prowadzących „Dzień Dobry TVN”.
Dla nich jej debiut był lekki, dynamiczny i pełen dobrej energii.
Różnica w reakcjach pokazuje, jak trudne jest wejście do tak popularnego programu. Jedni oczekują spokoju i doświadczenia, inni właśnie spontaniczności oraz większego luzu.
Kurdej-Szatan ma za sobą lata pracy aktorskiej i medialnej, ale prowadzenie śniadaniówki to osobna umiejętność. Trzeba nie tylko dobrze wypaść przed kamerą, ale także umieć oddać przestrzeń drugiej osobie, słuchać gości i reagować na nieprzewidziane sytuacje.
Jej sobotni debiut stał się więc dla widzów okazją do natychmiastowej oceny.
Jedni zobaczyli w niej osobę pełną energii, która mogłaby ożywić poranny format. Inni uznali, że taki styl prowadzenia jest dla nich zbyt intensywny.
Sama aktorka była jednak wyraźnie zadowolona. Mówiła, że bardzo podoba jej się adrenalina związana z programem na żywo i że lubi rozmawiać z ludźmi.
To może oznaczać, że jeśli dostanie kolejną szansę, będzie mogła oswoić się z formatem i dopracować sposób współprowadzenia.
Na razie jej pierwszy występ w „Dzień Dobry TVN” wywołał prawdziwe poruszenie.
Wakacyjne eksperymenty stacji nadal budzą ciekawość, ale też pokazują, że widzowie nie każdemu debiutantowi dają taryfę ulgową.
Barbara Kurdej-Szatan przekonała się o tym natychmiast. Weszła do studia z uśmiechem i entuzjazmem, a po emisji musiała zmierzyć się z komentarzami, w których nie brakowało ostrych słów.
Jednocześnie nie można powiedzieć, że została oceniona wyłącznie negatywnie. Jej występ podzielił odbiorców, a to w telewizji często oznacza jedno: ludzie oglądali, reagowali i mieli o czym dyskutować.
Dla „Dzień Dobry TVN” takie wakacyjne zmiany są sposobem na sprawdzenie nowych układów na ekranie. Dla zapraszanych gwiazd to z kolei test, który potrafi okazać się znacznie trudniejszy, niż wygląda z boku.
Barbara Kurdej-Szatan sama przyznała, że prowadzenie programu śniadaniowego było dla niej pierwszym takim doświadczeniem.
I już po pierwszym występie przekonała się, że poranny format potrafi być równie wymagający jak scena, serialowy plan czy duże widowisko.