Mandaryna przygotowuje się do rodzinnego odcinka „Tańca z gwiazdami” i wiadomo już, że na parkiecie pojawi się z synem Xavierem Wiśniewskim. Wiele osób liczyło, że wybierze Michała Wiśniewskiego, ale ostatecznie to właśnie Xavier dołączył do niej i Krystiana Rzymkiewicza na sali treningowej. Teraz, zaledwie trzy dni przed występem, Mandaryna niespodziewanie zwróciła się do produkcji programu z prośbą o możliwość zatańczenia także z Fabienne.
Rodzinny odcinek „Tańca z gwiazdami” od kilku edycji należy do najbardziej wyczekiwanych momentów całego sezonu.
To właśnie wtedy uczestnicy zapraszają do programu bliskie osoby i pokazują się widzom z zupełnie innej strony.
Nie tylko jako gwiazdy walczące o punkty jurorów.

Nie tylko jako uczestnicy uczący się kolejnych kroków.
Ale także jako rodzice, partnerzy, dzieci, rodzeństwo albo przyjaciele.
Dla widzów to zawsze jedna z najbardziej emocjonalnych części programu.
Na parkiecie pojawia się wtedy więcej prywatności, czułości i rodzinnych historii.
Nic dziwnego, że przed każdym takim odcinkiem fani zastanawiają się, kogo zaproszą ich ulubieńcy.
Tym razem wiadomo już, że Joanna Jędrzejczyk zatańczy ze szwagrem.
Krzysztof Kwiatkowski wystąpi z żoną.
Najwięcej pytań budziła jednak Mandaryna.
Widzowie długo zastanawiali się, czy Marta Wiśniewska zdecyduje się zaprosić do rodzinnego odcinka Michała Wiśniewskiego.
Taki wybór z pewnością wywołałby wielkie emocje.
Ich historia od lat interesuje publiczność, a ostatnio znów jest o nich głośno.
Mandaryna i Michał Wiśniewski mają za sobą długą wspólną przeszłość, medialne małżeństwo, rozstanie, dzieci i relację, która po latach znów zaczęła być szeroko komentowana.
Właśnie dlatego wielu fanów wyobrażało sobie, że w rodzinnym odcinku „Tańca z gwiazdami” mogliby pojawić się razem na parkiecie.

Stało się jednak inaczej.
Mandaryna zdecydowała, że zatańczy z synem Xavierem Wiśniewskim.
To właśnie on od kilku dni trenuje razem z nią i Krystianem Rzymkiewiczem.
Cała trójka spędza na sali prób długie godziny i wszystko wskazuje na to, że atmosfera podczas przygotowań jest naprawdę dobra.
Krystian Rzymkiewicz nie ukrywa, że ich wspólne treningi dają im dużo energii.
„Megafajnie, trenujemy sobie i mamy fajną energię. Nie możemy się doczekać do niedzieli, aż pokażemy wam występ, bo będzie naprawdę ciekawie” — mówił trener.
Xavier również brzmi bardzo pewnie.
Syn Mandaryny i Michała Wiśniewskiego dał do zrozumienia, że cała trójka złapała wspólny rytm i przygotowuje coś, czego widzowie jeszcze nie widzieli.
„Jeśli chodzi o umiejętności, to wydaje mi się, że super zgraliśmy się we trójkę i damy wam coś naprawdę ciekawego, czego jeszcze nie było. Więcej niestety nie mogę powiedzieć, natomiast będziecie zadowoleni” — zapowiedział.
Te słowa tylko podkręciły ciekawość fanów.
Rodzinny odcinek sam w sobie niesie duże emocje, ale udział Xaviera może sprawić, że występ Mandaryny będzie jednym z najczęściej komentowanych momentów wieczoru.
Zwłaszcza że syn gwiazdorskiej pary nie traktuje tego jak przypadkowego wejścia na parkiet.
Z jego wypowiedzi wynika, że podszedł do zadania poważnie.
Nie chce tylko towarzyszyć mamie.
Chce naprawdę dołożyć coś od siebie.
Mandaryna także podkreśla, że całe trio pracuje ambitnie.
„Jest to dla nas superfajne wyzwanie i każdy musi się do tego przyłożyć, ale też bardzo nam tu pomagają, więc będzie fajnie” — zapewniła.
Wszystko wskazuje na to, że na parkiecie pojawi się nie tylko rodzinny gest, ale też dobrze przygotowany występ.
Mandaryna, Xavier i Krystian próbują stworzyć coś, co będzie miało energię, emocje i element zaskoczenia.

Ale przy okazji rozmowy pojawił się temat Fabienne.
Wielu fanów mogło zastanawiać się, dlaczego córka Mandaryny i Michała Wiśniewskiego nie dołączy do rodzinnego występu.
Powód okazał się prosty.
Takie są zasady programu.
Mandaryna nie ukrywa jednak, że bardzo chciałaby, aby Fabienne także mogła znaleźć się z nimi na parkiecie.
I właśnie dlatego niespodziewanie zwróciła się bezpośrednio do produkcji.
„Fabka nam na maksa kibicuje. Między naszą czwórką wytworzyła się sympatia i przyjaźń, jest naprawdę fajna energia. Chcielibyśmy [zatańczyć] we czwórkę i dlatego z tego miejsca, drogi Polsacie, prosimy. Gdyby tylko była taka możliwość, byłoby nas czworo” — powiedziała Mandaryna do kamery.
To był bardzo wymowny moment.
Mandaryna nie kryła, że idealny rodzinny skład wyglądałby dla niej inaczej.
Nie chodzi tylko o nią, Xaviera i Krystiana.
W jej wyobrażeniu w tym występie mogłaby znaleźć się także Fabienne.
Córka bardzo im kibicuje, jest blisko tej historii i według Mandaryny między całą czwórką powstała dobra energia.
Dlatego artystka postanowiła wykorzystać okazję i zaapelować do Polsatu.
Zaledwie trzy dni przed odcinkiem poprosiła o możliwość powiększenia składu.
Trudno jednak zakładać, że zasady programu zostaną nagle zmienione.
Na występ Fabienne raczej nie ma co liczyć.

Ale sama prośba Mandaryny pokazuje, jak bardzo rodzinny charakter tego odcinka jest dla niej ważny.
Nie traktuje go jak zwykłego punktu w regulaminie programu.
Dla niej to szansa, by pokazać część swojej najbliższej historii.
Nie tylko tanecznej.
Także rodzinnej.
W tle wciąż pozostaje pytanie o Michała Wiśniewskiego.
Choć Mandaryna nie wybrała go do wspólnego tańca, jego obecność przy tym występie nadal nie jest całkowicie wykluczona.
Wcześniej mówiła, że chciałaby, aby zaśpiewał do jej układu z Xavierem.
To byłoby wydarzenie, które bez wątpienia przyciągnęłoby uwagę widzów.
Mandaryna na parkiecie.
Xavier u jej boku.
Michał Wiśniewski śpiewający do ich występu.
Dla fanów tej rodziny byłby to bardzo mocny telewizyjny moment.
Na razie jednak mama i syn nie zdradzają, czy „Wiśnia” rzeczywiście się na to zgodził.
To tajemnica, która może utrzymać napięcie aż do niedzielnego odcinka.
Program już teraz ma więc kilka otwartych pytań.
Czy występ Mandaryny i Xaviera rzeczywiście będzie tak zaskakujący, jak zapowiadają?
Czy Fabienne pojawi się choćby poza parkietem i będzie wspierać rodzinę z widowni?
Czy Polsat w jakikolwiek sposób odpowie na apel Mandaryny?
I czy Michał Wiśniewski ostatecznie dołączy do tego wieczoru swoim głosem?
Na pewno wiadomo jedno: Mandaryna potrafiła znów przyciągnąć uwagę jeszcze przed samym występem.
Jej udział w tej edycji „Tańca z gwiazdami” od początku budzi emocje.
Z jednej strony widzowie obserwują ją jako uczestniczkę programu.
Z drugiej trudno oddzielić jej taneczną drogę od historii rodziny Wiśniewskich.
Michał, Xavier, Fabienne — każde z tych imion natychmiast uruchamia zainteresowanie publiczności.
Dlatego rodzinny odcinek wydaje się dla Mandaryny szczególnie znaczący.
To nie jest tylko kolejny układ.
To moment, w którym na parkiecie może spotkać się taniec, przeszłość, rodzina i obecne relacje.
Mandaryna sama podkreśla, że energia między nimi jest dobra.
Mówi o sympatii i przyjaźni.
Nie buduje napięcia na konflikcie.
Nie próbuje podkręcać historii sensacją.

Pokazuje raczej, że jej najbliżsi wspierają ją w programie i że chciałaby mieć ich przy sobie jak najwięcej.
To właśnie dlatego apel do Polsatu zabrzmiał tak naturalnie.
Nie jak kaprys.
Nie jak żądanie.
Raczej jak spontaniczna prośba osoby, która w rodzinnym odcinku naprawdę chciałaby pokazać rodzinę w szerszym składzie.
Jednocześnie produkcja „Tańca z gwiazdami” ma swoje zasady.
Uczestnicy nie mogą dowolnie zmieniać formuły występu.
Każdy odcinek jest dokładnie przygotowany, a rodzinny charakter nie oznacza pełnej swobody.
Dlatego Mandaryna sama zdaje się rozumieć, że obecność Fabienne na parkiecie może nie być możliwa.
Ale chciała powiedzieć to głośno.
Chciała dać do zrozumienia, że gdyby tylko mogła, zatańczyłaby we czwórkę.
To ma w sobie pewien urok.
Bo pokazuje, że nawet w wielkim telewizyjnym show, gdzie wszystko musi być dopięte produkcyjnie, uczestnicy wciąż mają własne emocje i pragnienia.
Mandaryna chce wystąpić z synem.
Chciałaby też mieć obok córkę.
Nie wyklucza obecności Michała w muzycznej formie.
Cała ta sytuacja sprawia, że niedzielny występ może być jednym z najbardziej osobistych momentów w tej edycji.
Xavier zapowiada, że widzowie dostaną coś ciekawego.
Krystian mówi o świetnej energii.
Mandaryna podkreśla wyzwanie i zaangażowanie.
A fani już teraz mogą zastanawiać się, ile rodzinnych emocji zmieści się w jednym tańcu.
Odcinek rodzinny „Tańca z gwiazdami” zostanie pokazany w niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Do tego czasu widzowie będą czekać przede wszystkim na to, co wydarzy się wokół Mandaryny.
Bo z każdym kolejnym dniem robi się coraz ciekawiej.
Najpierw wybór Xaviera.
Potem zapowiedzi, że występ będzie czymś, czego jeszcze nie było.
Następnie apel do produkcji o możliwość tańca także z Fabienne.
I wciąż nierozstrzygnięta kwestia Michała Wiśniewskiego.
To wszystko sprawia, że rodzinny odcinek w przypadku Mandaryny nie jest tylko formalnością.
To mały serial emocji, który rozwija się jeszcze przed wejściem na parkiet.
A finał tej historii widzowie zobaczą dopiero w niedzielę.