Ewa Kasprzyk po „Tańcu z gwiazdami” nie zwalnia. Teraz chce spróbować sił w stand-upie

Ewa Kasprzyk po odejściu z jury „Tańca z gwiazdami” nie zamierza odpoczywać od pracy ani znikać z życia zawodowego. Aktorka ma przed sobą kolejne projekty filmowe i teatralne, ale na tym nie kończy swoich planów. W najnowszej rozmowie przyznała, że marzy jej się zupełnie nowe wyzwanie: stand-up.

Od pewnego czasu wiadomo już, że Ewa Kasprzyk po pięciu sezonach żegna się z fotelem jurorki „Tańca z gwiazdami”. Jej odejście wywołało sporo komentarzy, bo aktorka zdążyła stać się jedną z najbardziej wyrazistych osób w składzie oceniającym uczestników.

Kasprzyk tłumaczyła jednak, że za decyzją stoją inne zobowiązania zawodowe. Chce skupić się na projektach, które czekają ją poza tanecznym show. W jednym z wywiadów zdradziła, że kończy pracę nad filmem, a przed nią są już następne przedsięwzięcia.

We wrześniu aktorka będzie również występować w każdą niedzielę w spektaklu Teatru Gudejko. To oznacza, że jej kalendarz wcale nie pustoszeje po rozstaniu z programem. Wręcz przeciwnie — wygląda na to, że Kasprzyk zaczyna kolejny intensywny etap.

Gwiazda serii „Kogel-mogel” nie chce jednak ograniczać się wyłącznie do dobrze znanych form. Choć ma ogromne doświadczenie sceniczne i filmowe, coraz mocniej czuje potrzebę sprawdzenia się w czymś, czego publiczność jeszcze z nią nie kojarzy.

O swoich planach opowiedziała w podcaście „Lustra”. W rozmowie przyznała, że szuka nowych wyzwań i zastanawia się, w jakim kierunku mogłaby pójść jej dalsza droga artystyczna.

Ponieważ wiele osób uważa ją za „królową polskich komedii”, pojawił się temat kabaretu. Kasprzyk podeszła jednak do tej formy z dystansem i nie ukrywała, że nie jest pewna, czy odnalazłaby się w opowiadaniu typowych żartów.

„W kabarecie to ja nie wiem, czy bym dała radę występować, opowiadać takie żarty” — powiedziała.

Aktorka od razu zaznaczyła jednak, że jest inna forma scenicznego występu, która naprawdę ją kusi. Chodzi o stand-up, czyli występ oparty na bezpośrednim kontakcie z publicznością, osobowości wykonawcy i autorskim sposobie opowiadania.

„W stand-upie chciałabym spróbować” — zadeklarowała Kasprzyk.

To wyznanie może zaskoczyć fanów, ale jednocześnie idealnie pasuje do aktorki, która od lat uchodzi za osobę z temperamentem, dystansem i mocną sceniczną energią. Stand-up wymaga odwagi, błyskawicznej reakcji i umiejętności prowadzenia publiczności, a Kasprzyk ma za sobą dziesiątki lat doświadczenia przed widzami.

Sama aktorka przyznała, że w pewnym momencie poczuła zawodową stagnację, zwłaszcza w teatrze. Ma wrażenie, że wiele rzeczy już zrobiła i potrzebuje czegoś, co na nowo ją poruszy.

„Wydaje mi się, że w pewnym momencie mojego życia taka jakaś stagnacja nastąpiła, w sensie też teatralnym. Już wszystko przerobiłam, chciałabym czegoś nowego, to może właśnie ten stand-up” — dodała.

Kasprzyk od dawna kojarzona jest przede wszystkim z komedią, ale sama nie chce być zamknięta wyłącznie w jednej szufladce. Wybiera również projekty poważniejsze, dotykające trudniejszych tematów i wymagające od widza większego skupienia.

Aktorka podkreśliła, że nie zawsze chce tylko rozśmieszać publiczność. Czuje, że w sztuce jest miejsce także na cięższe emocje, problemy i refleksję.

„Jakie to jest poważne, jak ja tych ludzi obarczam problemami, ale tak sobie myślę, że też nie możemy cały czas się tak śmiać” — powiedziała.

Właśnie dlatego jej dalsze plany wydają się tak ciekawe. Z jednej strony Ewa Kasprzyk szuka nowych sposobów na kontakt z publicznością, z drugiej nie chce rezygnować z tematów, które pozwalają widzom przeżyć coś więcej niż tylko lekką rozrywkę.

Odejście z „Tańca z gwiazdami” nie wygląda więc na zamknięcie kariery, lecz na otwarcie kolejnych drzwi. Aktorka po pięciu sezonach w jury wraca mocniej do teatru, kończy projekt filmowy i jednocześnie coraz śmielej mówi o stand-upie.

Jeśli rzeczywiście zdecyduje się wyjść przed publiczność w takiej formule, może to być jedno z bardziej zaskakujących posunięć w jej karierze. Ewa Kasprzyk najwyraźniej nie chce powtarzać tego, co już zna, tylko szuka przestrzeni, w której znów poczuje twórcze ryzyko.