Katarzyna Dowbor podziękowała fanom po stracie Stefanka. Wciąż bardzo przeżywa odejście ukochanego psa

Katarzyna Dowbor przechodzi bardzo trudny czas po śmierci swojego ukochanego psa Stefanka. Dziennikarka kilka dni temu poinformowała fanów o bolesnej stracie, a teraz ponownie zabrała głos. Tym razem chciała podziękować wszystkim, którzy w najcięższym momencie okazali jej wsparcie.

Dowbor od lat otwarcie mówi o swojej miłości do zwierząt. W jej domu pupile zawsze zajmowały wyjątkowe miejsce, a ona sama wielokrotnie pokazywała, jak troskliwie się nimi opiekuje. Dla dziennikarki zwierzęta nie są dodatkiem do codzienności, lecz prawdziwą częścią rodziny.

Dlatego odejście Stefanka było dla niej ogromnym ciosem. Pies chorował, a Dowbor robiła wszystko, by został z nią jak najdłużej. Niestety, mimo opieki i walki, nadszedł moment pożegnania.

„Odszedł najcudowniejszy, kochany i oddany pies. Zrobiłam wszystko, co mogłam, by był z nami jak najdłużej” — napisała wcześniej, dodając, że ma złamane serce.

Jej wpis natychmiast poruszył obserwatorów. Pod postem pojawiły się setki słów wsparcia, wyrazy współczucia i osobiste historie osób, które same przeżyły podobną stratę. Fani doskonale rozumieli, że dla kogoś kochającego zwierzęta odejście pupila potrafi być prawdziwym dramatem.

Katarzyna Dowbor już wcześniej przyznała, że bardzo trudno jej mówić o tym, co się stało. Stefanek był dla niej wyjątkowy, a jego śmierć przyszła jako bolesne doświadczenie, z którym niełatwo się pogodzić.

„To był mój ukochany pies, młodziutki i po prostu dla mnie to był straszny cios. Wolałabym teraz o tym nie mówić. Za trudne to jest” — wyznała dziennikarka.

Na szczęście w tym czasie mogła liczyć nie tylko na najbliższych, ale również na fanów. Na Instagramie obserwuje ją prawie 190 tysięcy osób, a wielu z nich po informacji o odejściu Stefanka natychmiast ruszyło z ciepłymi słowami.

W czwartkowy wieczór Dowbor postanowiła odpowiedzieć na tę falę wsparcia. Opublikowała nagranie, w którym zwróciła się bezpośrednio do obserwatorów i podziękowała im za obecność, komentarze oraz historie, którymi się z nią podzielili.


„Kochani, chciałabym Wam bardzo podziękować za wsparcie. Dziękuję Wam za to, że byliście ze mną w tym najtrudniejszym dla mnie momencie, kiedy odszedł mój ukochany pies Stefanek. Bardzo dziękuję Wam za wyrazy współczucia, wszystkie komentarze, słowa otuchy i za Wasze historie!!!” — przekazała.

Jej słowa pokazały, jak ważne było dla niej poczucie, że nie została z bólem sama. W takich chwilach nawet krótkie komentarze potrafią dać odrobinę siły, zwłaszcza gdy płyną od osób, które rozumieją więź człowieka ze zwierzęciem.

Dowbor nie ukrywa, że strata Stefanka bardzo ją dotknęła. Dla niej był to nie tylko pies, ale ukochany towarzysz codzienności. Dlatego reakcja fanów okazała się czymś więcej niż zwykłym gestem uprzejmości.

W komentarzach wielu obserwatorów pisało o własnych pupilach i pożegnaniach, które do dziś noszą w sercu. Dzięki temu pod wpisem dziennikarki powstała przestrzeń pełna wspólnego żalu, współczucia i zrozumienia.

Katarzyna Dowbor od lat budowała wizerunek osoby niezwykle wrażliwej na los zwierząt. Teraz jej własna strata przypomniała, jak silna potrafi być więź z pupilem i jak wielką pustkę zostawia jego odejście.


Choć ból po Stefanku nie minie szybko, dziennikarka jasno dała do zrozumienia, że docenia każde dobre słowo. W tym trudnym czasie wsparcie fanów było dla niej realną pomocą i ważnym znakiem, że wiele osób przeżywa tę stratę razem z nią.