Zbliżają się dni, w których Polacy tłumnie odwiedzają groby swoich bliskich. Dla jednych to czas zadumy i wspomnień, dla innych również okazja do rodzinnych spotkań. Irena Kamińska-Radomska postanowiła jednak przypomnieć, że nawet na cmentarzu obowiązują określone zasady dobrego wychowania. Była mentorka „Projektu Lady” nie pozostawia wątpliwości, czego należy unikać. Co ciekawe, w kwestii ubioru okazuje się znacznie bardziej liberalna, niż można byłoby przypuszczać.

Telefon na cmentarzu? Kamińska-Radomska stawia sprawę jasno
Irena Kamińska-Radomska od lat zajmuje się zasadami etykiety i protokołu. Ukończyła The Protocol School of Washington, specjalizuje się w międzynarodowym protokole oraz etykiecie biznesowej, a także założyła The Protocol School of Poland, gdzie pełni funkcję wykładowczyni. Telewidzowie dobrze pamiętają ją również jako wymagającą mentorkę programu „Projekt Lady”.
Ekspertka chętnie dzieli się swoją wiedzą poza salami wykładowymi. Regularnie wypowiada się na temat zachowania w przestrzeni publicznej, publikuje wskazówki na Instagramie i komentuje kwestie związane z dobrymi manierami. Jej zdecydowane opinie nie zawsze spotykają się z aprobatą. Niektórzy zarzucają jej, że proponowane przez nią reguły bywają oderwane od codziennego życia.
Tym razem, na około dwa tygodnie przed Zaduszkami, postanowiła poruszyć temat zachowania na cmentarzu. I zaczęła od przedmiotu, bez którego większość ludzi niemal nie wychodzi z domu.
Chodzi o telefon komórkowy.

Kamińska-Radomska uważa, że odwiedzając groby, powinniśmy ograniczyć korzystanie z urządzeń elektronicznych. Szczególną uwagę zwraca na dzwonki, które mogą zakłócać spokój innych osób.
„Chciałabym zaapelować do wszystkich, którzy będą odwiedzać cmentarze, żeby zapomnieli o telefonie. Nie korzystali z niego i wyłączyli wszystkie dzwonki. No bo co z tego, że sami nie będziemy go używać, jeżeli dzwonek będzie nas przywoływał i przeszkadzał wszystkim dookoła” – tłumaczyła.
Według niej na cmentarzu powinniśmy przestrzegać podobnych zasad jak w kościele. Nie oznacza to jednak całkowitego zakazu korzystania ze smartfona.
Ekspertka dopuszcza wykonywanie zdjęć, jeżeli mają one służyć upamiętnieniu ważnych chwil. Jak zaznacza, fotografowanie na cmentarzu samo w sobie nie stanowi naruszenia etykiety. Podobnie można rejestrować uroczystości odbywające się w kościołach.
Nie tylko telefony. Głośne rozmowy również są problemem
Kamińska-Radomska zwraca uwagę na jeszcze jedno zachowanie, które może przeszkadzać osobom odwiedzającym groby.
Jej zdaniem cmentarz nie jest odpowiednim miejscem na głośne dyskusje. Rozmowy między bliskimi są oczywiście naturalne, jednak powinny odbywać się przyciszonym głosem, z poszanowaniem spokoju pozostałych odwiedzających.
Dla ekspertki najważniejsze pozostaje to, aby własnym zachowaniem nie zakłócać innym chwil zadumy.
Czerwony płaszcz na cmentarzu? Jej odpowiedź może zaskoczyć
Znacznie mniej restrykcyjne podejście specjalistka prezentuje w kwestii ubioru. Wiele osób uważa, że podczas odwiedzania grobów należy wybierać wyłącznie ciemne, najlepiej czarne ubrania. Kamińska-Radomska przekonuje jednak, że nie ma takiego obowiązku.
„Kolory mogą być dowolne. To nie jest pogrzeb, ale święto. Dress code nie narzuca nam czarnego lub granatowego stroju. Nawet czerwony płaszczyk nie będzie niestosowny. Ważne jednak, by strój był stonowany i niewyzywający” – wyjaśniła.
Oznacza to, że podczas Zaduszek można pozwolić sobie na nieco więcej swobody w doborze kolorów. Zdaniem ekspertki istotniejsze od barwy ubrania jest to, aby cała stylizacja pozostawała odpowiednia do charakteru miejsca.
Czerwony płaszcz nie powinien więc być powodem do krytyki. Znacznie ważniejsze jest zachowanie umiaru i unikanie przesadnie wyzywających strojów.

Wyścig na znicze i kwiaty? Ekspertka stanowczo odradza
Najmocniejsze słowa Kamińskiej-Radomskiej dotyczą jednak zwyczaju, który niekiedy towarzyszy przygotowaniom do listopadowych odwiedzin na cmentarzach.
Mowa o porównywaniu dekoracji nagrobnych i ocenianiu, kto wydał więcej pieniędzy na kwiaty czy znicze.
Ekspertka uważa takie zachowanie za wyjątkowo nieeleganckie. Przypomina, że troska o miejsce pochówku nie powinna zmieniać się w rywalizację pomiędzy rodzinami.
„Warto ładnie przystroić grób, przynieść znicz, kwiaty, ale bez przesady. Chwalenie się tym, co się przyniosło, porównywanie się z innymi, komentowanie tego, co przynieśli inni, jest wyjątkowo nieeleganckie i powinniśmy tego unikać” – podkreśliła.
Na tym jednak nie kończą się jej wskazówki.

Kamińska-Radomska przypomina również, że należy szanować decyzje osób opiekujących się grobami. Nie powinno się samowolnie przestawiać kwiatów ani zmieniać przygotowanych wcześniej dekoracji. Znicze najlepiej ustawiać w miejscach wskazanych przez opiekunów danego nagrobka.
To właśnie drobne zachowania, często bagatelizowane podczas rodzinnych wizyt, mogą prowadzić do nieporozumień i niepotrzebnych napięć.
Irena Kamińska-Radomska przypomina, co naprawdę powinno być najważniejsze
Z rad byłej mentorki „Projektu Lady” wyłania się prosty przekaz: odwiedzając cmentarz, należy przede wszystkim pamiętać o szacunku dla innych ludzi.
Nie trzeba zakładać czarnego płaszcza ani kupować najdroższych dekoracji. Warto natomiast wyciszyć telefon, rozmawiać spokojnie i nie ingerować w sposób, w jaki inni dbają o groby swoich bliskich.
Kamińska-Radomska po raz kolejny pokazuje, że dobre maniery nie ograniczają się do eleganckich przyjęć czy oficjalnych spotkań. Jej zdaniem obowiązują także w miejscach, w których szczególne znaczenie mają pamięć, spokój i wzajemny szacunek.
A co wy sądzicie o tych zasadach? Czy ekspertka słusznie przypomina o kulturze zachowania na cmentarzu, czy może niektóre z jej wskazówek są zbyt rygorystyczne?
Irena Kamińska-Radomska ostrzega przed wizytami na cmentarzu. Tego zachowania nie zamierza tolerować!