Helena Englert rzuciła niemal wszystko dla „Tańca z gwiazdami”. Teraz mówi, w jakiej jest formie

Helena Englert jako pierwsza została ogłoszona uczestniczką jesiennej edycji „Tańca z gwiazdami”. Choć propozycję udziału w programie dostawała już wcześniej, przez długi czas odmawiała. Teraz uznała, że nadszedł właściwy moment, ale jej decyzja wiązała się z dużym ryzykiem. Aktorka przyznała wprost, że na czas show zrezygnowała z większości zawodowych planów.

Udział Heleny Englert w 19. edycji „Tańca z gwiazdami” potwierdzono w połowie czerwca w „halo tu polsat”. Dla wielu widzów była to jedna z ciekawszych informacji dotyczących nowego sezonu, bo 26-letnia aktorka należy dziś do najbardziej zauważalnych nazwisk młodego pokolenia.

Okazuje się jednak, że decyzja o wejściu na parkiet wcale nie zapadła od razu. Englert już wcześniej miała kontakt z produkcją, ale wtedy nie czuła, że to odpowiedni czas. Wiedziała, że taki program wymaga pełnego zaangażowania i nie chciała robić tego połowicznie.

„Nawet byłam na spotkaniu z niektórymi osobami z produkcji w zeszłym roku i bardzo usilnie próbowali mnie wtedy namówić. Ja powiedziałam, że 'Nie, nie, nie jestem gotowa, to nie jest ten moment. To jest taka rzecz, którą trzeba zrobić raz, a dobrze’” — opowiadała Helena Englert.

W tym roku również nie powiedziała „tak” natychmiast. Dopiero po trzecim albo czwartym telefonie zaczęła naprawdę zastanawiać się nad udziałem w show. W końcu doszła do wniosku, że program może stać się dla niej czymś więcej niż tylko telewizyjną przygodą.

Dla Heleny „Taniec z gwiazdami” to także okazja, by pokazać publiczności swoją nową pasję, czyli muzykę. Aktorka lubi taniec, sport i rywalizację, więc format zaczął wydawać się jej coraz bardziej naturalnym wyzwaniem.

Dodatkowym smaczkiem jest fakt, że na parkiecie spotka się z Izabelą Kuną, swoją wykładowczynią ze szkoły teatralnej. Taka rywalizacja może być dla niej nie tylko stresująca, ale też wyjątkowo motywująca.

Englert podkreśla, że dziś czuje się gotowa zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Po wcześniejszych odmowach wreszcie uznała, że to jest ten moment, w którym może wejść w tak intensywny projekt.

„(…) Chyba to jest ten moment. Jestem gotowa. Chcę to zrobić. Czuję się w dobrej formie psychicznej i fizycznej. Jedziemy z tym” — zapewniła.

Za tą decyzją poszły jednak konkretne zawodowe konsekwencje. Helena Englert wie, że „Taniec z gwiazdami” jest formatem wyjątkowo wymagającym, dlatego postanowiła zrobić coś, na co nie każdy uczestnik może się zdecydować.

Aktorka na czas programu odsunęła na bok niemal wszystkie inne zobowiązania. Zostawiła jedynie kilka spektakli, a resztę jesieni podporządkowała treningom, występom i przygotowaniom do kolejnych odcinków.

„Mam chyba trzy albo cztery spektakle w trakcie. A tak to, szczerze mówiąc, zarzuciłam wszystko, bo rozmawiałam z uczestnikami poprzednich edycji i wszyscy, którzy ten program dobrze wspominają, powiedzieli mi, że im więcej będę miała czasu, tym więcej wyciągnę z tego programu dla siebie. I po prostu uznałam, że trudno, zaryzykuję, najwyżej odpadnę w pierwszym odcinku i będę miała wolną jesień. Nie wiem, zatrudnię się w knajpie. No ja sobie poradzę” — powiedziała.

Ta wypowiedź pokazuje, jak poważnie Englert traktuje udział w show. Nie chce wejść do programu „przy okazji” ani robić tego między jednym planem a drugim. Skoro już się zdecydowała, zamierza dać sobie szansę, by naprawdę coś z tego doświadczenia wynieść.

Jednocześnie aktorka podchodzi do sytuacji z dystansem. Ma świadomość, że w takim programie nie da się wszystkiego przewidzieć. Można trenować, przygotowywać się i poświęcić czas, a mimo to odpaść bardzo szybko.

Helena nie ukrywa, że gdyby pożegnała się z programem już w pierwszym odcinku, nagle zostałaby z pustą jesienią. Mimo tego nie dramatyzuje. Żartuje, że poradzi sobie nawet wtedy, gdyby musiała poszukać pracy poza aktorstwem.

Englert zaznaczyła też, że nie miała zaplanowanej ogromnej liczby projektów, z których musiałaby teraz rezygnować. Jej decyzja była więc przemyślana, ale nadal wymagała odwagi i jasnego postawienia priorytetów.

„(…) Pomyślałam, że zawsze trzeba wybrać, nie można zjeść ciastka i mieć ciastko” — podsumowała.

Jesienna edycja „Tańca z gwiazdami” jeszcze się nie rozpoczęła, ale Helena Englert już teraz pokazuje, że wchodzi do programu z konkretnym nastawieniem. Nie chce tylko pojawić się na parkiecie, ale naprawdę wykorzystać tę szansę.

Jej podejście może okazać się ważnym atutem. Skoro zrezygnowała z większości zobowiązań, by skupić się na treningach, widzowie mogą spodziewać się, że nie potraktuje tego występu lekko.

Przed aktorką intensywne tygodnie nauki, zmęczenia, rywalizacji i występów na żywo. Sama mówi jednak, że jest w dobrej formie i gotowa na to, by spróbować. A jeśli coś pójdzie nie tak, również nie zamierza się załamywać.

Helena Englert postawiła wszystko na jedną kartę, bo uznała, że tym razem warto zaryzykować. Po kilku odmowach wreszcie powiedziała „tak” i wygląda na to, że chce wejść na parkiet bez wymówek.