Dominika Serowska jeszcze niedawno zapewniała, że nie planuje szybkiego powiększania rodziny. Tym większym zaskoczeniem dla fanów były doniesienia o jej drugiej ciąży. Partnerka Marcina Hakiela potwierdziła jednak, że znów spodziewa się dziecka, a teraz opowiedziała, jak naprawdę znosi ten czas.
Serowska dała się szerzej poznać widzom dzięki udziałowi w reality show „Królowe przetrwania”. Pojawiła się w trzecim sezonie programu, choć jej przygoda z formatem nie trwała długo. Odpadła już na początku, ale zainteresowanie jej życiem prywatnym nie zniknęło, zwłaszcza że jest partnerką znanego tancerza.

Prywatnie Dominika i Marcin Hakiel w grudniu 2024 roku zostali rodzicami syna Romeo. Po pierwszej ciąży Serowska mówiła, że czuje się spełniona i szczęśliwa, ale jednocześnie nie planuje w najbliższym czasie kolejnego dziecka. Dlatego informacja ogłoszona pod koniec czerwca wywołała tak duże poruszenie.
Teraz ukochana Hakiela przyznała, że druga ciąża jest dla niej bardziej wymagająca niż pierwsza. Już pierwszy trymestr dał jej się mocno we znaki, bo tym razem pojawiły się dolegliwości, których wcześniej nie doświadczała.
„Tę ciążę przechodzę nieco trudniej, bo przez cały pierwszy trymestr towarzyszyły mi nudności, co nie miało miejsca wcześniej, więc było to dla mnie czymś nowym. Po drugie, mam już w domu jedną pociechę, więc nie jest tak, że mogę odpoczywać, kiedy tylko chcę, jak było przy pierwszej ciąży. Teraz musimy się jakoś organizować. Do tego młody poszedł do żłobka i wiadomo, jak to na początku – przynosi do domu różne choroby. Zdarzało się więc, że nas nimi „częstował”. A ja w ciąży nie mogę brać wszystkich leków, dlatego znacznie gorzej przechodzę infekcje i właśnie to sprawia, że ta ciąża jest dla mnie trudniejsza” — wyznała Dominika Serowska.
Jej słowa pokazują, że druga ciąża wygląda zupełnie inaczej, gdy w domu jest już małe dziecko. Przy pierwszym oczekiwaniu na narodziny można było pozwolić sobie na odpoczynek wtedy, gdy organizm tego potrzebował. Teraz codzienność musi być podporządkowana także Romeo, jego rytmowi dnia, żłobkowi i wszystkim wyzwaniom młodych rodziców.

Dodatkową trudnością okazały się infekcje, które syn zaczął przynosić ze żłobka. Dla kobiety w ciąży nawet zwykłe choroby bywają bardziej uciążliwe, bo nie wszystkie leki można wtedy stosować. Serowska nie ukrywa, że właśnie to sprawia, iż obecny czas jest dla niej znacznie cięższy.
Mimo trudności Dominika mówi o wszystkim z dystansem. Kiedy zapytano ją, czy w ciąży stała się bardziej nerwowa, odpowiedziała z humorem, wplatając w to Marcina Hakiela i typowe ciążowe emocje.
„Czy jestem bardziej nerwowa? Nie wiem. Myślę, że Marcin i tak uważa, że jestem nerwowa, więc nie wiem, czy ciąża cokolwiek w tej kwestii zmienia. W ciąży ogromną rolę odgrywają hormony. Moja pani doktor mówi, że kobieta w ciąży zawsze ma rację, niezależnie od wszystkiego (śmiech)” — podsumowała.
Serowska nie próbuje więc udawać, że wszystko wygląda idealnie. Z jednej strony jest radość z kolejnego dziecka, z drugiej zmęczenie, nudności, infekcje i codzienna organizacja życia z małym synem. To zupełnie inna rzeczywistość niż przy pierwszej ciąży.

Dla fanów pary to kolejny sygnał, że w domu Dominiki Serowskiej i Marcina Hakiela dzieje się teraz naprawdę dużo. Romeo wciąż jest małym dzieckiem, a rodzina już szykuje się na kolejne wielkie zmiany. Ukochana tancerza mówi o tym otwarcie, bez lukrowania i bez udawania, że drugi raz wszystko musi być łatwiejsze.