Arkadiusz Pożarowszczyk i Julia Bartenowska od początku nie mieli łatwej drogi do sympatii widzów. W 12. edycji „Rolnik szuka żony” ich relacja wzbudzała sporo emocji, a część fanów programu patrzyła na zachowanie rolnika z dużą rezerwą. Teraz jednak sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Czas pokazał, że właśnie ta para przetrwała najdłużej.
W programie między Arkiem i Julią szybko pojawiła się wyraźna nić porozumienia. Oboje od początku dali do zrozumienia, że coś ich do siebie ciągnie. Problem w tym, że widzowie zarzucali Arkadiuszowi, iż mimo zainteresowania Julią nadal daje nadzieję dwóm pozostałym kandydatkom.

Julia wiedziała, co dzieje się za kulisami tej relacji. Rolnik zapytał ją nawet, czy chciałaby, aby zrezygnował z randek z innymi kobietami. Ta sytuacja odbiła się szerokim echem, a w finale nawet Marta Manowska, zwykle bardzo spokojna i wyważona, zapytała ich wprost, czy uważają, że zachowali się fair.
Dziś tamte napięcia coraz bardziej odchodzą w cień. Zwłaszcza że inne relacje z 12. sezonu „Rolnik szuka żony” nie wytrzymały próby czasu. Basia i Mateusz oraz Krzysztof i Agnieszka rozstali się niedługo po zakończeniu zdjęć. Z kolei Gabriel i Weronika od dawna nie pojawiali się razem publicznie.
Na tym tle Arek i Julia wypadają zupełnie inaczej. Choć wokół nich również pojawiały się plotki, ich związek wciąż trwa. Kiedy Julia była mniej aktywna na Instagramie, część fanów zaczęła podejrzewać kryzys. Szybko okazało się jednak, że takie domysły były przedwczesne.
Później pojawiły się zupełnie inne spekulacje. Na początku czerwca zrobiło się głośno o możliwych zaręczynach, bo para wzięła udział w romantycznej sesji zdjęciowej u profesjonalnej fotografki ślubnej. To wystarczyło, by internauci zaczęli dopisywać do tej historii własne scenariusze.
Wątpliwości osłabły jeszcze bardziej, gdy Arek pojawił się na 22. urodzinach Julii z ogromnym bukietem czerwonych róż. Ten gest jasno pokazał, że między nimi nadal jest bliskość, a ich relacja nie wygląda na chwilową przygodę po programie.

Teraz role się odwróciły i to Julia mogła publicznie pokazać, jak bardzo cieszy się z sukcesu ukochanego. Arkadiusz Pożarowszczyk pochwalił się bowiem ważnym wyróżnieniem branżowym, które dla rolnika ma wyjątkowe znaczenie.
28 czerwca 2026 roku Arek odebrał dyplom za zajęcie 1. miejsca w 18. edycji Konkursu na Najlepsze Gospodarstwo Ekologiczne 2025. Dla uczestnika „Rolnik szuka żony” to nie tylko powód do dumy, ale także potwierdzenie, że jego praca w gospodarstwie została zauważona i doceniona.
Na dyplomie podkreślono jego osiągnięcia, zaangażowanie i konsekwencję w rozwijaniu gospodarstwa ekologicznego. W treści wyróżnienia znalazły się mocne słowa uznania.
„W uznaniu za wybitne osiągnięcia w rolnictwie ekologicznym, pasję, zaangażowanie oraz konsekwentne działania na rzecz rozwoju własnego gospodarstwa rolnego. […] Pański sukces stanowi powód do dumy dla całej społeczności lokalnej i jest doskonałym wzorem harmonijnego łączenia tradycji z nowoczesności” — można było przeczytać.
Arkadiusz szybko podzielił się tą wiadomością na Instagramie. Nie musiał długo czekać na reakcję Julii. Jego ukochana niemal od razu udostępniła informację o sukcesie na swoim profilu, dodając ogromne różowe serce i oklaski.

Ten gest mówił bardzo dużo. Bez wielkich deklaracji, bez tłumaczenia plotek i bez odpowiadania na każde podejrzenie. Julia po prostu pokazała, że jest dumna z Arka i że stoi przy nim w ważnym momencie.
Po krytyce z programu, plotkach o kryzysie i domysłach o zaręczynach para znów dała fanom powód do rozmów. Tym razem jednak nie chodzi o napięcia ani zarzuty, lecz o sukces, wsparcie i relację, która najwyraźniej ma się dobrze.